Loading...

sobota, 14 stycznia 2012

5 Reachel
- Szkoda, że nie masz psa, mogłabyś dla niego to oddać - szepnęła Monika. Na chwilę odbiegłam myślami do chytrego pyszczka Kacpra, który czychał aż mi coś spadnie na podłogę podczas gotowania. Zawsze gdy czegoś było za dużo lub było niesmaczne Kac służył pomocą i wszytsko z zacieszem pochłaniał.
- My nie posiadamy psa, ale za to mamy Nialla... - Powiedział Liam, drapiąc się nerwowo po głowie, ja wybuchłam śmiechem, a za mną cała reszta.


- Niall, powiedz mi, dlaczego wczoraj od nas odeszłeś? Było fajnie - próbowałam spojrzeć w jego rozbiegany wzrok. W głowie miałam jeszcze kilka pytań, ale po kolei.
- Musiałem wracać. Tak na prawdę to moja kuzynka mnie odwiedziła, a ja nie chciałem stracić okazji, żeby spędzić z nią czas.
- A skąd mieliście mój adres? - uśmiechnęłam się cwaniacko.
- Nie ważne.
- Ale ja chcę wiedzieć! - upierałam się. Nie mogę, jakie on ma piękne oczy i włosy i uśmiech i.. i.. wszystko. Stanowczo za bardzo się rozpraszam w jego obecności, mam nadzieję, że nie zdaje sobie sprawy z moich odczuć związanych z nim..
- Nie powiem Ci i już - spojrzałam na niego spode łba. - Ja też mam do Ciebie jedno pytanie.
- Okej.
- Skąd znasz Justina Biebera? - czy on wie o mnie i Justinie? Nie.. to niemożliwe.
- Nasi rodzice się znają, kiedyś podczas na kolację zaprosiliśmy rodzinę Bieberów, polubiłam się z JB i teraz jesteśmy dobrymi przyjaciółmi - kłamałam jak z nut.
- Wow, zazdroszczę tobie. Jus ma świetne włosy! - zaśmiałam się pod nosem. - Ej, głodny jestem.
- Przed chwilą jedliśmy, pamiętasz? - kopnęłam kamyk leżący na chodniku.
- Pamiętam, pamiętam, ale to było aż godzinę temu... Zróbmy razem obiad! Ty obierasz kartofle, a ja odwalę całą resztę - wyszczerzył się do mnie. Światło odbiło się od metalu na jego aparacie. Chwila, Niall ma aparat na zęby?! Znamy się już 2 tygodnie, a ja dopiero teraz zauważyłam, że Horan go nosi.
- Nie ma mowy! Mogę robić wszystko, byle nie dotykać kartofle! Wolę wywalać krowi gnój z chlewa, ale ziemniaków się nie tknę. Koniec, kropka.
- Żartujesz?
- Mówię całkowicie poważnie.
- Masz ochotę odwiedzić moich dziadków? Przyda im się pomoc gospodarska.
- Czemu nie - przyznałam. Wywalanie gówna z kanału nie jest takie złe, a smród nie jest aż tak strasznie dokuczliwy, a gdybym robiła to z Niallerem...
- I wtedy będziemy oglądali zachód słońca z naszymi dzieciakami.
- Przepraszam, co mówiłeś? - spytałam zdezorientowana, zamyśliłam się.
- Nie ważne - mruknął, w tej samej chwili mój telefon zadzwonił, Horan widocznie się rozchmurzył, tak w ogóle to mam wrażenie, że ma gorszy tydzień, jak nie jest wesoły to za chwilę marudzi i tak w koło, szału można dostać, wcale jak z babą w ciąży. - Mmm, nasza piosenka? - skinęłam twierdząco głową i odebrałam.
- Hej ciociu.
- Hej Rej [Reachel], gdzie się podziewasz laska? - ...ten rzenujący język ciotki.
- Jestem z Niallem na spacerze, a coś chcesz?
- Niall... Niall... skądś kojarzę te imię, chwilka, chwila... już sobie przypominam, to ten z Łom Firekszyn?
- Łom Firekszyn? - zaśmiałam się. - Chyba raczej z Łan Direkszyn - poprawiłam ją.
- No jakoś tak, ej, powiedz mi. Ten Louis jest wciąż wolny? Bo jak nie to wiesz..
- Ciociu! - krzyknęłam. To jest dokładnie w jej stylu, podbijanie nowych szczytów, rozumiecie? Szczytów, szczelnie otulonych materiałem spodni i strzeżonych dokładnie przez rozporek. - Z tego co mi wiadomo ma dziewczynę. Wybacz, muszę kończyć... tracę sygnał... PA!
- Kto to?
- Nie pytaj - westchnęłam. - Może chodźmy na zakupy? - zapytałam z entuzjazmem.
- Wiesz, że gdy to powiedziałaś oczy Ci się rozbłysły jak dwie latarki?
- Tak? Bo wiesz... Ja dość lubię zakupy, tak tylko troszeczkę... - wyszczerzyłam się. - Pójdziemy?
- Czemu nie - uśmiechnął się szeroko. Miał dość nierówne zęby, ale to mi nie przeszkadzało, jego uśmiech pozostawał piękny.

Stanęłam przed lustrem w krótkich szortach, białym zapinanym na guziki sweterku i brzoskwiniowej koszulce. Przyjrzałam się sobie. Długie, falowane blond włosy opadały mi na ramiona i piersi, sylwetka przeciętna, a oczy zielone jak jesienna trawa. Nóg nie miałam specjalnych, nie za krótkie, nie za długie, brzuch płaski. Nie wyglądam aż tak koszmarnie, a jednak nie podobałam się sama sobie. Nie lubię swojego wyglądu, jedyne co mogłabym zachować to moje oczy, nie chcę innych. W odbiciu zwierciadła płaskiego [lustra] widziałam podchodzącego Horana, jedną dłonią ujął moje biodro, a drugą położył mi na ramieniu. Przeszyły mnie przyjemne dreszcze, a w miejscach gdzie jego ciało stykało się z mym zrobiło się jakoś ciepło.
- Ładny zestaw, kupujesz?
- Tak, chyba tak - przyjrzałam się naszemu odbiciu po raz ostatni. - Idę się przebrać, zaraz wracam.
- Dobrze, będę czekał.
- Ej, a ty nic sobie nie kupujesz?
- Nie odczuwam takiej potrzeby. - Boże, jak ja wcześniej mogłam nie zauważyć jakie on ma piękne, niebieskie oczy. Dziwi mnie tylko, że nie ma dziewczyny, może powinnam pomóc mu poszukać drugiej polówki? Zamyślona ruszyłam ku przebieralni. Leniwie zdejmowałam sklepowe ubrania i nakładałam swoje. W radiu akurat leciał "Cryminal" Britney Spears. Lubię tą piosenkę, ale jej wykonawczyni nie za bardzo, to znaczy Britney wydaje się być w porządku, ale jej "młodzieżowe" zachowanie nie. Pchnęłam drzwi kabiny i poszłam do kasy. Zza stert ubrań widziałam już rozczochraną blond czuprynę Nialla, uśmiechnęłam się na samą myśl o nim.
- Dziwka. - Spojrzałam w bok, nikogo nie było, z tyłu też nie. Przyspieszyłam kroku, sklep był dość duży.
- Suka. - Rozglądałam się dookoła, tym razem zobaczyłam jakąś dziewczynę o czekoladowych prostych włosach.
- To było do mnie? - nie wiedziałam co bardziej odczuwam: złość, zawstydzenie, smutek czy strach. Co ja zniby zrobiłam, żeby ktoś mnie tak nazywał.
- Chyba sama tego do siebie nie powiedziałam - jej głos dosłownie ociekał jadem.
- Co Ci zrobiłam? Czego chcesz? - wyprostowałam się i sztywno śledziłam każdy jej ruch.
- Ty to najlepiej wiesz - burknęła, zjeżdżając mnie całą wzrokiem. Niall chyba zauważył z daleka niepokój na mojej twarzy, więc szybko podbiegł w naszą stronę.
- Co się dzieje? - spytał zdezorientowany, jego dłonie oplotły się wokół mych bioder.
- Nic - skłamałam, nie spuszczając wzroku z tej pojebanej zasranej zchujowanej idiotki, kurwy zasikanej. Przepraszam, na ogół się tak nie wyrażam, ale gdy mam powód jakoś mnie ponosi.
- Szmata - szepnęła, blondas aż drgnął. Czułam, że chciał zareagować, ale nie wiedział jak. Odeszła.
- Szmata? Co to miało być?
- Nie mam pojęcia, nie powinniśmy na to zwracać uwagi. Chodź, musimy zapłacić za te ciuchy - cała spięta wysunęłam się z objęcia chłopaka.

___
Ogólnie to mam zamiar wprowadzić troszkę akcji, żeby Was zbytnio nie zanudzać. BYĆ MOŻE dodam wkrótce kolejny rozdział :D
+ Jestem z siebie dumna, nie sądziłam, że ten blog dojdzie do piątego rozdziału :O Może uda mi się dobić do 10? :)xxx
POZDRAWIAM ♥ @besteeveline

15 komentarzy:

  1. dobijesz do 10 dobijesz ♥ hahaha z tym gnojem mnie rozwaliłaś i z tym klnięciem na tą dziewczynę :D wiesz że cię ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do 10 żartujesz sobie co nie ?. Ja chcę tu widzieć co najmniej 25 ^^ xDD
    Kim jest ta brunetka hmmm?. Może to Sell.? Nie pewnie raczej nie... ;p Dawaj szybko kolejny... <333333
    Natalia_x333

    OdpowiedzUsuń
  3. ejjj hahahahaha wiesz ze jest 13 stycznia a Ty masz 14 stycznia-sobota ? xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem co to była za dziewczyna... Mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów przez nią. No i świetny rozdział... Dużo Nialla <3 [help-me-see]

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzie jest Hazza ja się pytam, Horana nie za bardzo lubię, !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne ! Dasz Radę do 1O Na pewno < 3
    Czekam na kolejny, ale dawaj więcej Harry'ego < 3
    @VictoriaBalicka

    OdpowiedzUsuń
  7. No czemu mnie nie poinformowałaś, co?! Zawiodłaś mnie, wiesz? No pisz, pisz, dalej, dalej! Ona musi być z Horanem . < 3 czekam na NN: my-error.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Przez to Łom Firekszyn płakałam ze śmiechu przez jakieś 5 minut , mama musiała mnie uspokajac :D jesteś zajebista kobieto , pisz dalej :D ♥
    PS. zapraszam do mnie : http://the--story-of-love.blogspot.com :) x

    @iLilly_Styles

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta brunetka to jakaś pojebana.o.o No cóż. Czeekam na nasteny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy rozdział :D

    zapraszam na mój blog : http://samemistakesstory.blogspot.com/
    <3

    OdpowiedzUsuń
  11. I ty mi mówiłaś, że mi się nie spodoba ?! Jesteś genialna dziewczyno i pisz tak dalej, a daleko zajdziesz:)
    Rozdział jest na prawdę świetny, a ja czekam na NN :)
    Tynia [gotta-be-you]

    OdpowiedzUsuń
  12. Harryyyy. aaaaaaa. więcej go.

    OdpowiedzUsuń
  13. super.. :D
    czekam na nn xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Super mi się podoba z zaciekawieniem będę czytać dalszy ciąg.

    OdpowiedzUsuń